Tag: produktywność

poniedziałek, 13.10.2025

uwielbiam: nowy slide over w ipados. przygotowany jest fenomenalnie. się postarało! aktualnie trzymam w slide over – moje narzędzie do organizacji zadań. docelowo widzę już w tym miejscu (nieistniejącą jeszcze) aplikację do obsługi systemu fajne życie. gdybym jeszcze mógł tam wsadzić spotify – byłoby idealnie. ale i tak cieszę się tym, co już dostałem! mega ułatwienie, wciąż potrafi sprawiać mi drobne przyjemności.

poniedziałek, 06.10.2025

po prawie dwuletniej przerwie od nagrywania 🐽 pig podcastu, zaczynam czuć, że znowu mnie ciągnie w tę stronę. temat #produktywność, nawyki, praca, systemy — cały ten świat, który zawsze mnie fascynował, wraca jak bumerang. raczej nie znajdzie już czasu na dalsze nagrywanie, więc może pora poszukać kogoś nowego? kogoś, kto czuje ten klimat, kto też lubi dłubać przy systemach, testować aplikacje, rozmawiać o sensie, prostocie i organizacji życia. jak to zrobić? jak znaleźć kogoś do nagrywania podcastu o produktywności?

uwielbiam: mojego dużego ipada. kiedyś, lata temu, miałem już 13-calowy model i szczerze mówiąc – męczyłem się z nim niemiłosiernie. po kilku miesiącach z ulgą wróciłem wtedy do mniejszej, 10-calowej wersji. a dziś… po tylu latach przerwy, znów mam przed sobą dużego ipada i odbieram go zupełnie inaczej. jak komputer. perfekcyjny komputer. żałuję, że przez tamte dawne doświadczenia tak długo zwlekałem z zakupem nowego, 13-calowego ipada air. bo przez te lata zmieniło się wszystko – i sprzęt, i ja, i sam system. ipados nie jest już tylko mobilną zabawką. to pełnoprawny, cudownie wolny system, który – w połączeniu z ipadem – daje mi poczucie swobody, jakiego nie daje żaden zestaw.
Koniec roku 2025
Koniec

środa, 28.08.2024

Tym razem w dziennikach poruszam trochę produktywnościowy temat, który być może niektórym z Was może się wydać znajomy – ciągłe poszukiwanie idealnej aplikacji do notatek i związane z tym nieustanne zmiany. Zastanawiam się, czy te zmiany są naprawdę konieczne, czy może w rzeczywistości są formą unikania ważniejszych zadań. Rozważam również, jak zaprojektować swoją bazę wiedzy, aby była efektywna i odpowiadała moim potrzebom. To wpis pełen pytań, refleksji i prób zrozumienia, co jest naprawdę istotne w moim systemie produktywności.

📅 wpis z 7 kwietnia 2024 r.

czy dobrze robię, po raz kolejny zmieniając aplikację do notatek? wytrzymałem pół roku z reflect notes i już nie chcę więcej. znowu jedna zmiana ciągnie za sobą kolejną zmianę – zmiana komputera sprawiła, że zdecydowałem się na kolejne zmiany. muszę chyba uważać na to, co robię, na to, co zmieniam. czasem okazuje się, że jedna zmiana ciągnie za sobą zmiany innych rzeczy, których być może nie powinienem ruszać.

jeszcze nie za bardzo wiem, jak chcę, aby wyglądała moja baza wiedzy, moje notatki. może powinienem skupić się na tym, by były one skupione na moim blogu, na mojej właściwej wiedzy, zamiast na połączeniu wiedzy i pracy… pogmatwane to. ale to jednak okazja, by coś zamieszać. lubię się uczyć, poprawiać mój system produktywności.

w sumie pół roku to całkiem długo, może nie powinienem mieć wyrzutów sumienia? z jednej strony nie wypada ciągle zmieniać systemu do notatek, ale z drugiej… czy to ja jestem dla systemu, czy system dla mnie? co ciekawe, ograniczenia (albo raczej brak pewnych funkcjonalności) logseq na mobile, stanowią standard w aplikacji reflect notes zarówno w wersji desktop, jak i mobile. więc teoretycznie nic nie tracę.

czasami zastanawiam się, czy to ciągłe poszukiwanie idealnego narzędzia nie jest jedynie ucieczką przed czymś innym. czy to nie jest po prostu forma prokrastynacji, unikania właściwej pracy? może jednak powinniem się bardziej skupić na łączeniu i rozwianiu tego, co już mam, zamiast na ciągłym szukaniu nowych rozwiązań. choć z drugiej strony, może te zmiany są naturalną częścią mojego procesu uczenia się i doskonalenia? może one są właśnie częścią mnie?

ale chyba dobrze by było postawić sobie jakieś wyraźne granice, określić moment, w którym zmiana jest naprawdę konieczna, a kiedy to jedynie kaprys. to chyba wymaga większej refleksji nad tym, co w danym momencie jest dla mnie ważne, co najważniejsze oraz po co to wszystko robię.

Podsumowując, prowadzenie dziennika pozwala mi na głębsze zrozumienie siebie i moich działań. Powodów. Dzięki temu mogę lepiej zarządzać moimi decyzjami i uniknąć chaotycznych zmian (albo przynajmniej próbować). Wniosek jest prosty – dziennik pozwala mi na systematyczną refleksję nad moimi wyborami i pomaga w dążeniu do większej klarowności w życiu.

czwartek, 01.08.2024

Z radością witam Cię w newsletterze 🗞️ Co słychać? – miejscu, w którym raz na jakiś czas (w tej chwili planuję nie częściej niż raz w miesiącu) będę dzielił się z Tobą aktualizacjami, najnowszymi wydarzeniami z drogi do fajnego życia oraz inspirującymi i praktycznymi przemyśleniami związanymi z tematyką mojego bloga. Treści będą krótkie, w formie drobnych aktualizacji, zapowiedzi, przypomnień i powiadomień.

Celem tego newslettera jest uporządkowanie mojej codzienności, krótkie update’y oraz dostarczenie Ci wartościowych treści, które nie zawsze mieszczą się w długich artykułach na blogu. W ten sposób będę mógł na bieżąco opowiadać o wszystkich ciekawych rzeczach, które robię, ale o których jeszcze nie miałem okazji napisać bardziej szczegółowo. Będę także informował o opublikowanych artykułach – które nie zawsze przychodzą do Ciebie w formie osobnego newslettera.

Znajdziesz tu zapowiedzi i podsumowania moich nowych projektów – tych większych, jak i tych całkiem małych, refleksje na temat dążenia do fajnego życia oraz praktyczne wskazówki dotyczące prowadzenia dziennika. Czasem wrócę do tematów poruszanych na blogu, rozwijając je i pokazując, jak idą moje postępy. Mam nadzieję, że będziesz śledził, śledziła moje zmagania i czerpał, czerpała z nich inspirację do poeksperymentowania i poprawiania własnego życia.

dwa tygodnie bez diety (z pudełka)

Choć nie zdążyłem na blogu jeszcze napisać o mojej przygodzie z dietą pudełkową (z której korzystam od półtora roku!), to już wyciągam z niej ważne wnioski i zaczynam eksperymentować ze zmianami. Aktualnie kończy się okres mojej dwutygodniowej, zaplanowanej przerwy od „pudełek”. Pierwsza tak długa przerwa, od kiedy zacząłem jadać w ten sposób. I oczywiście mam garść nowych przemyśleń. Chyba zbliża się moment, w którym dość szczegółowo będę mógł napisać o mojej przygodzie z dietą pudełkową, oraz tym, czy dwutygodniowa przerwa od niej sprawiła, że będę ją kontynuował, czy raczej rezygnował. Może masz jakieś pytania związane z życiem na diecie pudełkowej? Z przyjemnością na nie odpowiem w artykule, ktory tworzę, także śmiało pisz!

spanie na podłodze

Skoro już jesteśmy przy eksperymentach, dwa tygodnie temu porzuciłem wygodne i mięciutkie łóżko i postanowiłem zacząć sypiać na podłodze, a konkretnie na cienkiej macie do jogi.

Pierwsza noc była dziwna, ale potem…… no cóż, zostawię to na osobny artykuł. W każdym razie eksperyment trwa, a ja dalej każdego wieczoru kładę się spać na podłodze. Mały spoiler: jest dobrze.

spotify na dłużej

nawiązując do listu:

Z przyjemnością donoszę, że mój inny, mały eksperyment, z przejściem do Spotify, okazał się całkiem sporym sukcesem. Choć miał on trwać pełne trzy miesiące, to po kilkunastu dniach już wiedziałem, że to strzał w dziesiątkę. Co ciekawe, uwolnienie się od Apple Music sprawiło, że przetestowałem też kilka innych rozwiązań, w tym na przykład YouTube Music, do którego dostęp posiadam z racji subskrypcji YouTube Premium (YouTube bez reklam) – a który okazał się bardzo ciekawym serwisem do streamowania muzyki! Jego ogromną zaletą jest niewątpliwie powiększona o treści z całego YouTube’a baza muzyki. Znalazłem tam więc sporo utworów, których na próżno szukać w Spotify, czy Apple Music. Jednak aktualnie, zauroczony ekosystemem, fajnym wyglądem i wspaniałymi rekomendacjami, zostaję ze Spotify.

moje trzy podcasty

Ach, ubolewam na tym, że w tym roku tak bardzo zaniedbałem moje podcasty. Szczególnie że przecież uwielbiam je nagrywać! Ostatnio wydarzyło się jednak coś, co sprawiło, że musiałem na nowo je przemyśleć i podjąć jakieś decyzje z nimi związane. Brytyjski serwis, którego używałem do przechowywania plików moich podcastów (hostowania), ogłosił, że z końcem sierpnia kończy swoją działalność i, krótko mówiąc, mam się wynosić. Stanąłem więc przed decyzją: co dalej? Po krótkim przemyśleniu sytuacji, zakasałem rękawy i przeniosłem wszystkie moje trzy audycje do… Spotify. Jak ładnie to wpisuje się w moją filozofię korzystania z jak najmniejszej liczby narzędzi 🙂.

Od Twojej strony – słuchacza – nie wiele się zmieniło, wszystkie zmiany dzieją się pod maską, jednak ten moment sprawił, że musiałem na nowo przemyśleć to, czy i jak chcę nagrywać nowe odcinki. Mam nadzieję, że nie zapomniałaś, nie zapomniałeś jeszcze mojego głosu. A jeżeli tak – postaram się Ci go niebawem przypomnieć.

https://fajne.life/tag/podcasty

system produktywności w ciągłej (prze)budowie

Temat idealny na 🐽 PiG Podcast. Ciągłe zmiany i poszukiwania – tak mniej więcej od lat wygląda moja przygoda z budowaniem systemu produktywności. Czuję jednak, że w końcu udało mi się zbudować coś trwałego i działającego. Coś, co spełnia moje oczekiwania i – mam nadzieję – zostanie ze mną na dłużej.

Od dawna jestem zwolennikiem aplikacji do tak zwanego „ogarniania życia” i staram się, jak tylko mogę, ograniczyć do jednej tylko aplikacji (do zadań, artykułów, dziennika, notatek, list, przypomnień, rachunków itd.). Próbowałem kiedyś wdrożyć to w aplikacji Evernote, próbowałem też z OneNote, Moleskine Journey, Logseq, NotePlan, Reflect Notes i wieloma innymi. Dzisiaj moją bazę wiedzy, dziennik, zadania, listy zakupów, przemyślenia i artykuły do bloga trzymam w aplikacji Craft – i nie planuję (na razie) zmian w tym zakresie. Choć nie jest to aplikacja idealna (bo i takiej nie ma), to jednak rozwiązuje ona najwięcej najważniejszych dla mnie problemów z systemem produktywności. W końcu czuję się jak w domu. Jednak to zasługa nie (tylko) samej aplikacji, ale też systemu, który udało mi się wdrożyć i z którego korzystam. A ten znalazłem w kursie…… chyba zostawię to jednak na osobny artykuł (albo podcast).

znalezione w notesie

Skoro już wspomniałem o moim systemie produktywności (w którym zapisuję wszystko, co dla mnie cenne), to chciałbym się podzielić z Tobą jednym z fajnych zapisków, jaki w nim ostatnio znalazłem. Dotyczy postępów, rezultatów i efektów (tak przynajmniej otagowalem sobie tę myśl w moim notesie):

Trzy powody, dla których nie widzisz rezultatów (jeszcze)
1. Jest za wcześnie
2. Podejmujesz niewłaściwe działania
3. Nie robisz tego, co mówisz lub myślisz, że robisz (jesteś rozproszony w momencie działania lub nie pojawiasz się konsekwentnie)
Jeśli 1: wtedy to kwestia cierpliwości. Nie rezygnuj.
Jeśli 2: wtedy to kwestia strategii. Wypróbuj coś nowego i zmierz swoje wyniki.
Jeśli 3: wtedy to kwestia koncentracji. Śledź swoje działania i nie ulegaj rozproszeniom.

Mnie dało do myślenia. A Tobie?

samochód

Muszę też opowiedzieć Ci o jeszcze jednym eksperymencie, jaki sobie kilka miesięcy temu zafundowałem – choć wcale nie był zaplanowany. Mogę nazwać go bardzo prosto: 100 dni bez samochodu (o! Tak pewnie nazwę artykuł na ten temat na blogu). Jak zapewne się domyślasz, na ponad 3 miesiące z mojego życia zniknął samochód – trochę z nie mojego wyboru, ale jednak. Jednocześnie praktycznie każdego dnia pokonywałem nie mniej niż 100 km – mój test totalnie nie miałby sensu, gdybym przesiedział ten okres w domu. Mam garść przemyśleń i na ten temat. Eksperyment się jednak zakończył i znalazłem sobie swój nowy, ulubiony samochodzik.

Również i zmiana w tę stronę dała mi bardzo dużo do myślenia, doprowadziła do bardzo zaskakujących i nieoczywistych wniosków na temat codziennego poruszania się po mieście. Jednym z nich jest to, że samochód nie jest totalnie potrzebny do szczęścia i potrafi być niezłym gwoździem do trumny. Z drugiej jednak strony, potrafi dać wiele radości i być pomocnym narzędziem. Musiałem jednak na kilka miesięcy pożyć bez niego, by do tych wniosków dojść. Ciekawe było też spojrzenie społeczeństwa (a więc po prostu innych ludzi) na osobę, która przez lata poruszała się samochodem, a nagle przestała. Poza tym chyba znalazłem swoją odpowiedź na pytanie, czy samochód jest mi potrzebny do szczęścia. Jesteś zainteresowany, zainteresowana artykułem na ten temat?

na obiad maczek?

Taki oto horror wpadł mi w łapki na Instagramie – na mnie działa i przypomina o dokonywaniu właściwych wyborów. Każdego dnia. Materiał obowiązkowy, niezależnie od tego, ile masz lat.

na imię mu Boguś

nawiązując do listu:

Uwaga, po raz kolejny będzie o odkurzaczach. Wygląda na to, że są one ważną częścią fajnego życia 😄. Chciałbym tylko zawiadomić, że (już kilka miesięcy temu) kupiłem sobie odkurzacz… A skoro napisałem kiedyś wpis o odkurzaczu (o dziwo, tak pozytywnie przez Was przyjęty), to pomyślałem, że warto napisać mały update na ten temat. A więc mój stary (choć przecież całkiem młody) odkurzacz, zastąpił Boguś – automatyczny, sprytny robocik sprzątający, w którym jestem całkowicie zakochany. Uwielbiam nasze wspólne sprzątania i porządek, jaki po nich (nas) jest w domu!

po prostu uwielbiam…

Stworzyłem na micro blogu wątek, w którym wypisuję rzeczy, które lubię (uwielbiam!) w moim życiu, taki mój 📗 dziennik wdzięczności.

Dziennik ten prowadzę również na Bluesky.

fajna muzyka 🎵 na sierpień

🗞️ Co słychać? będzie też miejscem, w którym będę podrzucał link do nowej playlisty z fajną muzyką na kolejny miesiąc (mój📗 dziennik muzyczny). Łap więc poniżej link do sierpniowej playlisty – być może jeszcze pustej, jeżeli czytasz ten newsletter wcześnie rano. Myślę jednak, że szybko się zapewni 😊

do następnego razu!

Ach! Całkiem długi wyszedł mi ten numer 🗞️ Co słychać?, jednak to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że takie właśnie podsumowania są mi potrzebne. W końcu to kolejny rodzaj mojego własnego 📗 dziennika, którym mogę się z Tobą dzielić i do którego prowadzenia również Ciebie zachęcam.

Koniec roku 2024
Koniec

wtorek, 05.12.2023

W najnowszym docinku 🐽 PiG Podcastu dzielimy się z Piotrkiem naszymi sposobami planowania, refleksjami z minionego roku oraz emocjonującymi projektami na przyszłość. Usłyszycie także o nadchodzących zmianach w formacie 🐽 PiG Podcastu. Nie zabraknie również refleksji na temat ważnych życiowych decyzji prowadzących do nowych wyzwań. Gotowi na dawkę produktywnej inspiracji? Zapraszamy do wysłuchania odcinka 062 – Planowanie 2024 roku.

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec

piątek, 12.05.2023

Chrum, chrum… właśnie stuknęła nam 60-tka. Nim się obejrzeliśmy, to właśnie minęło kolejne 10 odcinków. Tak jak zawsze odpowiadamy na pytania słuchaczy i dopowiadamy, to o czym nie zdążyliśmy powiedzieć w ostatnich dziewięciu odcinkach.

Linki

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec

poniedziałek, 30.01.2023

A blank canvas. Endless possibilities. A clean slate.
Sounds great, right?
It might make for a nice Hallmark card, but in my experience it’s actually one of the worst ways you can look at the new year.
(…)
If you want to make meaningful changes in your life, you can’t ignore the context in which those changes will take place.
Your life is not a blank canvas — but it’s also not a finished one, either.
You don’t have to throw everything out in order to start getting different results.
Small, incremental changes that align with your values is the name of the game.

Uwielbiam Shawna Blanca, filozofię życia, o której opowiada, uwielbiam treści, jakie publikuje w The Sweet Setup, jednak jeden z jego ostatnich wpisów w 2022 roku przypominał mi, że każdy z nas jest inny i nie powinienem ślepo kierować się tym, co przeczytam w Internecie – nawet, jeżeli publikuje to jeden z moich ulubionych twórców. Nikt nie jest Tobą, mną, i każdy z nas powinien dochodzić do odpowiedzi swoim własnym rozumem i robić to, co na niego działa. 

Shawn w jednym z wpisów przekonuje, że nie powinniśmy traktować nowego roku jak pustego płótna, na którym możemy namalować, co tylko nam się podoba, ponieważ – niezależnie od rodzaju osoby, jaką jesteśmy – to doprowadzi nas do klęski. Na przykładzie trzech rodzajów osobowości, próbuje udowodnić, że podejście przekreślające to, co było wczoraj, nie może się sprawdzić. Ja jednak wiem, że czasem podejście do nowego okresu w życiu, właśnie jak do czystej kartki – potrafi ogromnie pomóc, są momenty, gdy dokładnie tego potrzebujemy. Danie sobie przestrzeni na zmiany w pewnych sytuacjach potrafi przynieść ogromną ulgę, przekreślenie przeszłości i dzięki temu zmiana przyszłości, może w niektórych sytuacjach być wielkim darem, na który czasem trzeba sobie pozwolić. Wrócę więc do tego, co napisałem na początku: każdy z nas jest inny, nie ma uniwersalnych schematów, pasujących do wszystkich, choć próba podążania za innymi (inspirowania się), może nas doprowadzić do właściwych odpowiedzi.

Niemniej jednak wpis Shawna jest bardzo ciekawy i jest w nim sporo cennych wartości, na które warto zwrócić uwagę planując nowy rok, kwartał, miesiąc, czy nawet najbliższy tydzień.

Przeczytaj cały artykuł na The Sweet Setup.

Koniec roku 2023
Koniec

czwartek, 22.12.2022

Postanowiliśmy pobawić się z Piotrkiem w pomocników Świętego Mikołaja i podpowiedzieć mu, jakie produktywne prezenty może podrzucić pod choinkę. Obydwaj przygotowaliśmy oddzielne listy i wyszło z tego ponad 20 pomysłów prezentowych w PiG-podcastowym stylu.

O czym mówiliśmy:

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec

wtorek, 16.08.2022

Tematem tego odcinka są nawyki. Rozmawiamy z Piotrem o tym, czym one są oraz czy w ogóle mogą nam się do czegoś przydać. Zdradzamy też, jakie są nasze nawyki. Opowiadamy, w czym nam pomagają i przeszkadzają. Podpowiadamy jak kontrolować ich realizację. Z tego odcinka dowiesz się również, który z nas osiąga pierwszy sukces z rana, ścieląc łóżko, a który z nas woli zacząć dzień od medytacji.

Linki

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec

poniedziałek, 25.07.2022

Chrum, chrum… właśnie stuknęła nam 50-tka. Nim się spostrzegliśmy, minęły dwa lata od naszego pierwszego odcinka (o tym, czy na pewno można wszystko). Patrząc wstecz na wszystkie odcinki, które nagraliśmy, powiedziałbym, że można. Piotr natomiast, rzekłby, że można coś, wybranego i konkretnego. Nic się więc nie zmieniło. A może jednak?

W każdym razie obaj mielibyśmy rację, a w tym odcinku jak zawsze dopowiadamy i uzupełniamy, to o czym nie powiedzieliśmy wcześniej.

Linki

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec

wtorek, 15.03.2022

W poprzednim odcinku mierzyliśmy się z Piotrem z mitami rozwoju osobistego i tak się w tę walkę zaangażowaliśmy, że postanowiliśmy pójść za ciosem. I tym razem rozprawiamy się z mitami produktywności, bo wokół niej również powstało sporo błędnych przekonań, przekręceń i naiwnych interpretacji.

Wybraliśmy piętnaście najpopularniejszych z nich i podpowiadamy, jak sobie z nimi poradzić i czym zastąpić.

Linki

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

piątek, 04.03.2022

Chrum… Chrum… ileż to my słyszeliśmy mitów na temat rozwoju osobistego… ciężko zliczyć. Ale są wśród nich takie, które powielają się najczęściej. I to właśnie te zebraliśmy z Piotrem w najnowszym odcinku naszego 🐽 PiG Podcastu. A potem rozprawiliśmy się z nimi bez pardonu. Jeżeli jesteś ciekaw, jak to zrobiliśmy – zapraszamy do słuchania.

Linki

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec roku 2022
Koniec

piątek, 31.12.2021

I jest! 40. odcinek 🐽 PiG Podcastu i nasze kolejne małe święto. Stało się to dla nas taką małą tradycją, że co dziesięć odcinków świętujemy i rozmawiamy o dziewięciu poprzednich. Dopowiadamy, uzupełniamy niektóre z nich, wspominamy wpadki i śmieszne momenty, odpowiadamy na pytania słuchaczy, chwalimy się i zastanawiamy, o czym będzie kolejna dziesiątka. Oczywiście nie zdradzamy wszystkiego, żeby było trochę niespodzianek, ale kolejna porcja 🐽 PiG Podcastu przed nami!

Linki

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec

poniedziałek, 09.08.2021

W tym odcinku podpowiadamy Jankowi – naszemu wymyślonemu bohaterowi – jak stworzyć system produktywności, aby łatwiej było mu osiągać cele i wykonywać codziennie zadania. Tak naprawdę to dajemy dwa gotowe rozwiązania, każde za 500 zł. Jeden z systemów jest bardziej cyfrowy drugi zdecydowanie bardziej analogowy. Jeden z nich stworzył Grzegorz, drugi Piotr. Daj znać który z nich bardziej przypadł Ci do gustu, a może wybierzesz mix rozwiązań z obu systemów?

Linki

System produktywności od Grzegorza – narzędzia:

System produktywności od Piotra – narzędzia:

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec

piątek, 04.06.2021

Kto nigdy nie prokrastynował, niech pierwszy rzuci kamieniem – chciałoby się rzec. W tym odcinku rozmawiamy o tym co to jest prokrastynacja, skąd się bierze i dlaczego tak chętnie odwlekamy różne zadania i sprawy do załatwienia. Przyznajemy się też do swoich grzeszków w tym obszarze oraz podpowiadamy jak poradzić sobie z odwlekaniem.

Linki

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec

środa, 14.04.2021

Za nami już 30 odcinków. Na początku nagrywania obiecaliśmy sobie, że każdą kolejną dziesiątkę odcinków będziemy świętować odcinkiem specjalnym. Tak było, gdy nagraliśmy odcinek dziesiąty, potem dwudziesty i tak jest też, teraz gdy nagraliśmy odcinek trzydziesty.

Podobnie jak w poprzednich odcinkach jubileuszowych, tak i teraz wracamy do kwestii, które poruszaliśmy w poprzednich odcinkach. To z jednej strony okazja do uzupełnienia pewnych kwestii, które nie zostały dopowiedziane przy okazji nagrywania ostatnich odcinków, al. też możliwość powiedzenia czegoś nowego.

Jak zawsze trochę się spieraliśmy i dyskutowaliśmy, podrzuciliśmy przy okazji 20 patentów i złotych myśli, które zainspirują Cię do bycia bardziej produktywnym (nie mylić z przepracowanym) i bardziej szczęśliwym człowiekiem.

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu

Koniec

środa, 31.03.2021

Olać listy!

listy

Gdy jadę samochodem, często słucham podcastów. Wydaje mi się wtedy, że nie marnuję czasu – odwrotnie do uczucia, które mam, gdy podczas jazdy słucham radia. Jednym z moich ulubionych ostatnio podcastów jest audycja Josha Millburna i Ryana Nicodemusa z bloga The Minimalists. Zresztą cała idea minimalizmu – którą tak szeroko promują Panowie – bardzo mi pasuje i z większością rzeczy, do których Ryan i Josh próbują przekonać – w pełni się zgadzam. Włączyłem sobie jednak dzisiaj kolejny z odcinków ich podcastu, w którym opowiadali o tym, że listy zadań to największe zło tego świata i aby zaznać spokojnego życia wypełnionego minimalizmem, należy wyrzucić je w kosmos. Przekonywali, że są one zazwyczaj listą rzeczy, jakie inni oczekują od nas, a my nie do końca chcemy i powinniśmy robić.

– Łatwo im mówić! – pomyślałem – Cwaniaki, są na etapie, w którym spokojnie mogą sobie wyrzucić wszystkie rzeczy, jakie „muszą” i robić jedynie te, co „chcą”.

Od razu włączyła mi się totalna zazdrość. Wyrzucić listy zadań i robić tylko to, co podpowiada serce – piękna idea, możliwa do wprowadzenia przez nielicznych. Słuchając tamtego odcinka, muszę Ci się przyznać, że lekko się zdenerwowałem na autorów. Wyłączyłem podcast, nie dochodząc nawet do połowy odcinka. Jednak słowa Josha i Ryana siedziały mi w głowie przez cały ten dzień i teraz, podczas pisania do Ciebie – przyszło mi się z nimi zmierzyć.

Domyślam się, że podcast, którego zacząłem słuchać, jest skonstruowany tak, że Panowie najpierw wygłaszają swoją kontrowersyjną tezę (tę, która mnie wzburzyła!), będącą jednocześnie założeniem idealnego świata, potem wyjaśniają, co dokładnie mieli na myśli i jak to ma się do normalnych ludzi, a potem jeszcze łagodzą najbardziej kontrowersyjne momenty i spłaszczają całość, aby normalny człowiek mógł zastosować ich rady. Tak przynajmniej w mojej głowie wygląda ten odcinek. Czy tak faktycznie jest? Nie wiem, ponieważ tak jak już napisałem – wyłączyłem go jeszcze na początku, gdy Panowie zaczęli opowiadać o TYM idealnym świecie bez zobowiązań i list. Z pewnością będę musiał powrócić i dosłuchać

Teraz piszę do Ciebie, bazując jedynie na początku podcastu i moich przemyśleniach z nim związanych. I chyba dobrze wyszło – mogłem sobie po swojemu przemyśleć cały temat i za chwilę, będę mógł porównać moje przemyślania z tym, co Josh i Ryan mają na ten temat do powiedzenia. A wymyśliłem ostatecznie, że… zdenerwowałem się tak, ponieważ ja chyba też nie lubię list zadań. W ogóle nie lubię samego założenia, że coś „muszę” zrobić. Ha! Fajnie brzmi, prawda? 🙂 System produktywności, o którym wiele razy wspominałem i którego perfekcyjnej wersji od tak dawna szukam dla siebie, jest mi potrzebny, ponieważ mam całkiem dużą liczbę rzeczy, które inni ode mnie wymagają. Dokładnie tak jak Panowie powiedzieli! Muszę regularnie płacić rachunki, kredyty (lista z zadaniami z elektrowni, banku itd.), wykonywać zadania moich klientów (lista z zadaniami w pracy), tworzyć nowe rzeczy na bloga (kolejna lista), lista z moimi wymaganiami wobec samego siebie itd. Całkiem sporo tych list bym nazbierał.

I przez ostatnie godziny, zastanawiam się, jak wyglądałby mój idealny świat. Czy te listy byłyby mocno rozbudowane, ale bez najmniejszego problemu, dawałbym radę wykonać wszystkie zadania z nich? Czy mój idealny świat bazuje na założeniu, że idealny system produktywności, pozwala obsługiwać niewiarygodne ilości projektów – z pracy, bloga, domu?

A może właśnie w tym idealnym świecie, wcale nie potrzeba list? A idealny system produktywności to jedynie kartka papieru, którą uzupełnia się z samego rana rzeczami, które danego dnia warto zrobić? A może nawet i to nie?

Dochodzę do wniosku, że moje wzburzenie, na odcinek The Minimalists wynika z faktu, że doskonale zdaję sobie sprawę, że Panowie mają rację. Tak wygląda mój idealny świat, nie ma w nim listy zadań – nie potrzebuję jej tam. Wiem jednak, że osiągnięcie takiego stanu będzie niezwykle trudne. Nie niemożliwe! Ale jednak trudne.

Choć w pierwszej chwili sobie tego nie uświadomiłem, moja złość wynikała z tego, że chciałbym być na tym etapie co Josh i Ryan. W gruncie rzeczy to oni mają rację. Chyba jestem już gotowy, aby do końca przesłuchać rozmowę Josha i Ryana. Być może w dalszej części odcinka zdradzają jak osiągnąć ten wspaniały stan, o którym opowiedzieli mi na początku.

ps. O Minimalizmie i Panach z The Minimalists, rozmawialiśmy z Piotrem w jednym z odcinków 🐽 PiG Podcastu. Zachęcam Cię do przesłuchania.

Koniec

piątek, 08.01.2021

Jednym z większych problemów, z jakim zmagam się na co dzień w blogowaniu, pracy, sporcie, właściwie w każdym obszarze mojego życia, są zbyt wysokie oczekiwania. Moje oczekiwania – wobec siebie. 

Choć z drugiej strony, nie jest to precyzyjnie dobrane określenie. Lepsze byłoby powiedzenie, że liczba pomysłów, jakie wpadają mi do głowy, znacznie przewyższa liczbę pomysłów, jakie jestem stanie zrealizować. 

Jednak nie, to określenie również nie oddaje kwintesencji problemu. Chyba najbardziej prawdziwe będzie, jeżeli napiszę, że liczba pomysłów, jakie wychodzą z mojej głowy, jest większa niż te, które daję radę zrealizować. Ważny jest tu z pewnością fakt, ze wiele z tych pomysłów zakłada dość znaczące wyjście ze strefy komfortu – a to może spowodować w kluczowych momentach blokadę, którą ciężko przeskoczyć.

Często, gdy już uświadomię sobie, że mam opóźnienie w realizacji jakiegoś założenia czy projektu, zwalam całą winę na mój system produktywności, na sposób planowania, na aplikacje do zarządzania projektami, zadaniami, notatkami, na brak odpowiedniego planu… Szukam winy w Grzegorzu z wczoraj, który źle przygotował i zaplanował daną rzecz, zamiast obwiniać Grzegorza z dzisiaj, któremu nie do końca pasuje plan, który ma przed sobą. Towarzyszą temu często określenia, które pojawiają się w mojej głowie:

  • Może jutro to zrobię…
  • Dzisiaj nie mam ochoty, siły, energii…
  • Za mało spałem, aby się tym dzisiaj zająć…
  • Czekają inne, ważniejsze rzeczy do zrobienia…
  • Nie poradzę sobie z tym zadaniem dzisiaj…

Zdarza się również, że „zablokowany” Grzegorz kwestionuje cały sens wykonywania danej czynności, choć „planujący” Grzegorz uznał ją wcześniej za kluczową w osiągnięciu jakiegoś większego celu. Takie walki bardzo często rozgrywają się w mojej głowie. I tylko niektóre z tych wojen wygrywa ta „planująca” cześć mnie – one z pewnością ciągnie w dobrym kierunku. Dzięki niej byłem w stanie rzucić palenie, oduczyć się spania do południa, zacząłem pić wodę, zmieniłem nawyki żywieniowe – wiele udało mi się wygrać, ale jest cała masa spraw, w których poległem. Ostatnie tygodnie szukałem więc wokół siebie rzeczy, które ciągną mnie w niewłaściwą, leniwą, złą stronę. Oto co znalazłem:

  • telewizja – wróg numer jeden. Niebyt często ją oglądam, ale gdy ktoś w domu włączy telewizor, bardzo łatwo zerknąć przez ramię na świecącą ramkę na ścianie i odpłynąć…
  • telefon – towarzyszy mi wszędzie, potrafi skutecznie zająć, gdy mi się nudzi albo gdy mam coś ważnego do zrobienia 
  • kanapa i fotel – zauważyłem, że te dwa meble bardzo, ale to bardzo przeszkadzają mi w robieniu tego co właściwe
  • Netflix, HBO GO, Amazon Prime Video – większość rzeczy, które można tam znaleźć, służy tylko jednemu – podkręcaniu emocji, co niezbyt dobrze działa na tą właściwą część mnie
  • YouTube – szukałem tam ostatnio pomocy w wymianie kółek w rolkach, dopiero po dwudziestu minutach zorientowałem się, że oglądam już trzecie wideo totalnie niezwiązane z tym, po co wpadłem…
  • media społecznościowe – tego chyba nie muszę rozwijać
  • bałagan – na biurku, w szafie, na półce – każdy bałagan przeszkadza i potrafi skurczenie odciągnąć mnie od tego, na czym powinienem się skupiać
  • FOMO – Fear Of Missing Out – coraz lepiej radzę sobie ze „strachem przed przegapieniem czegoś”, ale mimo wszystko nadal towarzyszy mi i wygrywa w tak wielu sytuacjach. Może być najgroźniejszy ze wszystkich rozpraszaczy

Razem z listą rzeczy, które mi przeszkadzają, tworzyłem też jednocześnie drugą, z rzeczami, które pomagają mi w skupieniu się na tym, co ważne: 

  • moje talenty – działanie w zgodzie z nimi (mocne strony, zgodnie z Instytutem Gallupa) tak bardzo ułatwia mi życie!
  • wsparcie innych, bliskich mi osób – nie do przecenienia!
  • podcasty – mam bardzo dobrze dobraną półkę z podcastami, są tam albo tematy poradnikowe, albo związane z motywacją – wszystko, czego potrzeba, aby codziennie dawać radę 🙂
  • minimalizm – ograniczanie rzeczy, zadań, upraszczanie wszystkiego, co wokół mnie – dzięki temu jestem w stanie zlikwidować codzienny szum, który tak bardzo odciąga od robienia właściwych rzeczy
  • medytacja – działa trochę jak imbir w kuchni japońskiej, jest takim reduktorem, dzięki któremu nabieram dystansu do wszystkiego, ułatwia refleksję 
  • dbanie o zdrowie – w zdrowym ciele zdrowy duch – to chyba jedna z najważniejszych rzeczy z całej listy. Zdrowie fizyczne ma ogromny wpływ na mój umysł, poziom motywacji i chęci do działania
  • wizja życia – to dzięki niej wiem, co powinienem robić. Jest moją prywatną biblią
  • plan i trzymanie się go – jeżeli wizję życia porównać do celu podróży, to codzienne planowanie jest mapą, dzięki której mogę do tego celu dotrzeć 
  • motyw na dany rok – ułatwia podejmowanie codziennych decyzji (niedługo opowiem Ci, jaki wybrałem temat na 2021 rok)
  • prowadzenie dziennika – pomaga w porządkowaniu codzienności i refleksji 
  • miracle morning – właściwe rozpoczęcie ma ogromny wpływ na to, jak działam w ciągu dnia

Tak szerokie spojrzenie na problem, poszukiwanie jego źródła i możliwych rozwiązań, bardzo pomagają mi w prowadzeniu czegoś, co nazywam fajnym życiem. Szczera i świadoma analiza działań znacznie ułatwia wywiązywanie się z codziennych założeń i realizację celów – stąd mój dzisiejszy temat wiadomości do Ciebie. Mam nadzieję, że może i Tobie uda się spojrzeć sobie głęboko w oczy (da się, serio! 🙂) i szczerze pogadać o tym, co i dlaczego Cię blokuje.

Mam oczywiście do Ciebie pytanie: jaka jedna rzecz pomaga Ci w robieniu tego, co właściwe?

ps. Wszystkiego fajnego w nowym roku! 🙂 Czy udało Ci się już zaplanować najbliższe 12 miesięcy? Jeżeli nie, zachęcam do przesłuchania jak ja i Piotrek planujemy rok, opowiadamy o tym w dwudziestym piątem odcinku 🐽 PiG Podcastu.

ps 2. Jak co roku, przygotowałem dla Was – czytelników mojego newslettera i bloga – Kalendarz Celu na 2021 rok. To proste narzędzie pomoże Ci skutecznie budować nawyki przez cały rok. Zachęcam do pobrania swojego egzemplarza! Szczególnie, że Kalendarz udostępniam Wam bezpłatnie 🙂

Koniec roku 2021
Koniec

piątek, 20.11.2020

Do tego odcinka zaprosiliśmy Billa Gatesa.

No prawie 😅

A tak naprawdę to Bill Gates stał się przyczyną dość ożywionej dyskusji na temat sukcesu, tego co jest ważne w życiu, czytania książek, nauki i tego co decyduje o sukcesie. Czyli czy sami jesteśmy kowalami swojego losu, czy też to przeznaczenie i urodzenie decyduje o tym kim będziemy, a kim nie będziemy w przyszłości. Oczywiście nie zabrakło w całej rozmowie informacji o Gatesie, tych związanych z biznesem, jak i kilku plotek… 😉

Tu posłuchasz 🐽 PiG Podcastu