Czasem zdarza mi się coś do Was napisać, czasem powiadomić – gdy coś ważnego pojawia się u mnie na blogu – czasem przypomnieć, a czasem zapytać… Lubię rozmawiać, i gdy tylko mam coś do powiedzenia, siadam i piszę. W okienku obok możesz zapisać się, aby otrzymywać mój newsletter – aby nie przegapić tego, czym chcę się z Tobą dzielić. A poniżej możesz zerknąć na mój ostatni newsletter.

Nie wiem o czym pisać
Newsletter

Nie wiem o czym pisać

Zdanie, które widnieje w nagłówku mojej wiadomości, to ćwiczenie – i do niego będę dzisiaj zmierzał.
Dzieci nie lubią marchewki. I kropka.
Newsletter

Dzieci nie lubią marchewki. I kropka.

Jako rodzic chciałbym, aby moje dzieci jadły zdrowo. Lubię gotować i gdy to robię, staram się przemycać w przygotowywanych potrawach jak najwięcej warzyw. Czasem będzie to kolorowa surówka, innym razem zupa-krem…
Mój prywatny policjant
Newsletter

Mój prywatny policjant

Ostatnie półtora tygodnia to dla mnie bardzo ciekawy czas. Po raz kolejny obserwuję u siebie, jak bardzo połączone są ze sobą moje nawyki. Z pozoru niezwiązane ze sobą rzeczy mają na siebie tak duży wpływ.
No i się doigrałem! A to pech…
Newsletter

No i się doigrałem! A to pech…

Ten list chyba powinien być choć odrobinę smutny, nasączony goryczą, przepełniony złością. A nie będzie. Jej, sam nie wiem, od czego zacząć. Ok, to może od serii mini-„katastrof”, jakie spotkały mnie ostatnio? Po pierwsze: skręciłem nogę. I do tego w kolanie (każdy, kto o tym usłyszy, dokładnie