#37 Morning Pages. Bez zastanowienia

0
Podaj dalej

Zawsze byłem na siebie zły za bycie impulsywnym. Ale czy napewno powinienem? Gdy wymyśliłem, że założę bloga, po godzinie miałem już wykupioną domenę i wrzucałem na swój serwer pliki potrzebne do jego uruchomienia. Bez żadnego wielkiego planu, miesięcy przygotowań, czy choćby małej mapy myśli. To mój kaprys spowodował, że blog powstał. A dzisiaj ma już kilka lat. A ja jestem szczęśliwy, że mam takie swoje miejsce w sieci. To nic, że po drodze dwa razy zmieniła się jego nazwa, wyrzucałem artykuły, zmieniałem obrazki, miałem chwile przerwy i zwątpienia. Ale jestem tu, piszę, nagrywam, rysuję, może jutro nagram jakieś wideo…? A wszystko przez mały impuls, być może pochopną decyzję. Czy powinienem być na siebie zły?

Tu znajdziesz wszystkie odcinki podcastu Morning Pages

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Chcesz, abym czasem do Ciebie napisał? O tym co ważne, fajne, trudne a momentami smutne?No jasne!
+ +

A Ty masz swoje fajne życie?
Zostaw mi swój adres, abym czasem mógł do Ciebie napisać – poszukajmy wspólnie fajnego życia 🙂

Jesteś na liście! Teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową.