kurczę, od wczoraj czuję się gorzej. sam nie wiem dlaczego, ale czuję jakąś różnicę. nie potrafię jeszcze dojść czy to efekt zmiany psychicznej wpływającej na fizyczny ość, czy odwrotnie: fizycznej, wpływającej na psychikę. a może czynniki zewnętrzne? zmieniająca się pogoda? faktem jest, że nie byłem n siłowni od niedzieli – ma to znaczenie?