Różowe okulary

Ktoś mi wczoraj zarzucił, że patrzę na świat przez różowe okulary. I nadziwić się nie mogłem, dlaczego osoba ta uważała, że to coś bardzo złego… Czy w dzisiejszych czasach bycie pozytywnie nastawionym do życia to najwIększe zło i zbrodnia przeciw ludzkości? Czy nie lepiej być zadowolonym z życia, zamiast wiecznie marudzić na swój los i narzekać na każdy kolejny dzień?

Nauczyłem się nie przejmować opiniami ludzi, szczególnie tymi negatywnymi. Jest to jeden z ważnych elementów mojego fajnego życia – jestem kim jestem dla siebie samego, a nie dla innych. A wcale nie tak łatwo się tego nauczyć. A gdy ktoś próbuje na siłę udowodnić mi, że tak na prawdę nie mogę, nie potrzebuję i wręcz nie powinienem być taki szczęśliwy – tylko utwierdzam się w przekonaniu, że jednak warto takim właśnie być.

Bo niby co jest alternatywą dla fajnego życia? Smutne życie? Nie, dziękuję.

Dodaj komentarz

Chcesz, abym czasem do Ciebie napisał? O tym co ważne, fajne, trudne a czasem smutne?No jasne!
+ +

A Ty masz swoje fajne życie?
Zostaw mi swój adres, abym czasem mógł do Ciebie napisać – poszukajmy wspólnie fajnego życia 🙂

Jesteś na liście! Teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową.