Różowe okulary

Ktoś mi wczoraj zarzucił, że patrzę na świat przez różowe okulary. I nadziwić się nie mogłem, dlaczego osoba ta uważała, że to coś bardzo złego… Czy w dzisiejszych czasach bycie pozytywnie nastawionym do życia to najwIększe zło i zbrodnia przeciw ludzkości? Czy nie lepiej być zadowolonym z życia, zamiast wiecznie marudzić na swój los i narzekać na każdy kolejny dzień?

Nauczyłem się nie przejmować opiniami ludzi, szczególnie tymi negatywnymi. Jest to jeden z ważnych elementów mojego fajnego życia – jestem kim jestem dla siebie samego, a nie dla innych. A wcale nie tak łatwo się tego nauczyć. A gdy ktoś próbuje na siłę udowodnić mi, że tak na prawdę nie mogę, nie potrzebuję i wręcz nie powinienem być taki szczęśliwy – tylko utwierdzam się w przekonaniu, że jednak warto takim właśnie być.

Bo niby co jest alternatywą dla fajnego życia? Smutne życie? Nie, dziękuję.

Powiązane tematy

Dodaj komentarz

Czy pobrałeś już swój egzemplarz Kalendarza Celu na 2021 rok? Mój coroczny prezent dla czytelników. Dzięki, że jesteś!Pobierz
+ +

A Ty masz swoje fajne życie?
Zapisz się, aby otrzymywać mój newletter
i poszukajmy go wspólnie 🙂

Jesteś na liście! Teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową.